Gdzie diabeł nie może, tam pośle Mokasyna. Nowy mikstejp tego chłopa rozgoni ten zasrany deszcz nad waszymi głowami i napełni was chęcią tańca i ruji jakiej nie mieliście od czasów studniówki. Szalony mikstejp w którym jest wszystko, ze wskazaniem na ulubione przez Mokasyna rzężące francuskie spejs elektro jebatory, z le grande finale w postaci Sebastien Tellera w remiksie Boys Noize i piekielnej komitywy Refused i Bloody Beetroots. W międzyczasie oczywiście Kim Wilde. Szatan mieszka w Białymstoku, Big Up!
Gdy graliśmy ostatnio w Toruniu Mikroman pięknie skleił Daab "W Moim Ogrodzie" ze Swayzakiem "Another Way". Kilka dni później powstał ten remiks. Stopa ze Swayzaka, reszta to nasza zabawa gałkami. Możemy go słuchać bez końca.
Defibrylator SS zmiażdży ci łeb synu! Nowy mikstejp wujcia Mikromana nie przebiera w środkach, serwując chorą przelotkę od parkietowych jebatorów Crookers, South Rakkas Crew i So Shifty przez najlepsze dokonania polskiej piosenki w postaci Daabu, Budki Suflera i Bolter, kończąc na dwóch wersjach Pump Up The Jam i Addicted to Love samego pieprzonego Roberta fucking Palmera. Ten chłop Mikroman jest chory i nie wie co to litość!
Zapraszamy w tę sobotę do Mono, gdzie zagramy z wieloma innymi DJami. Mamy tremę i czyścimy kompakty CIFEM, Mikroman robi przystrzyg brody, a Mokasyn poleruje mokasyny na tzw. high shine. Będzie pycha!
26 marca Defibrylator Sound System i warszawski ośrodek pomocy kotom miejskim Koteria wzywają wszystkie kocury, kotki i kociaki do obowiązkowego stawienia się na 22 w klubie Saturator.
KOCUR PARTY to przede wszystkim całonocny balet przy kociej muzyce najlepszego sortu. Mokasyn i Mikroman będą serwować sety z piekła rodem, w których będzie miejsce dla italo, elektro, fidgetu, rave`u, postpunka i jak i dla hitów prawdziwych polskich kocurów, Andrzeja Zauchy i Franka Kimono. Niech wszystkie koty i kocice przygotują się na prawdziwą parkietową ruję!
Ale KOCUR PARTY to nie tylko muzyka. To również masa innych, słodko pachnących makrelą atrakcji, m.in. konkurs na najpiękniejsze kocie przebrania,które będą nagrodzone kocimi fantami, kocie wizuale i projekcje kocich anime, kocia ukrytakamera i kot nad koty wśród filmów – „Faster Pussycat! Kill! Kill!” Russa Meyera.Oczywiście, to jeszcze nie wszystko. Przybywając na KOCUR PARTY, najlepiej oczywiście w stroju gorącej kotki/seksownego kocura, wyciągasz łapę do swoich małych, kocich braci - nie każdy z nich, niestety, spada bowiem na cztery łapy. Każda złotówa z wstępu wędruje na konto ośrodka Koteria, którego wolontariusze będą również przeprowadzać zbiórkę podczas kociej imprezy.Garfieldy warszawskiej DJ`ki Mikroman i Mokasyn zapraszają więc na 22 do Satu, 26 marca, w piątek. Patronat nad imprezą obejmują Aktivist, Exlusiv i Zrób to w Warszawie.Możesz również wspomóc Koterię przekazując na nią 1% podatku - szczegóły na http://www.koteria.org.pl/
Juz w ten piątek w Powiększeniu połączone siły Defibrylator Sound System oraz Dick4Dick w osobie M.Bunia.S Hitmakera wyleją na parkiet Powiększenia żrące fale elektro, italo, 80sów, bassline`u i kuduro w najlepszym wydaniu. Samo w sobie jest to czymś specjalnym, ale Szok The Parkiet to impreza jeszcze bardziej specjalna - w ten oto wieczór DJ Mikroman obchodzi swoje okrągłe, czterdzieste siódme urodziny. Wiele już wydarzyło się w życiu tego dzielnego białostockiego zucha, który zaczynał swoją przygodę w garażu stryja miksując kasetki Blue System i Axela F na dwukasetowym magnetofonie Osaka, robiąc jednocześnie aranże na pierwszą płytę Imperium. Kto by pomyślał, że po tych wszystkich latach Mikroman stanie się jednym z najgorętszych warszawskich didżeji, którego zapocone, rzucane w publiczność koszulki szesnastoletnie fanki będą wieszać sobie nad biurkami w antyramach, by wdychać ich wytrawny aromat podczas odrabiania lekcji z majzy. W kazdym razie, mamy nadzieję, że o północy zaśpiewacie brodatemu władcy deków gromkie sto lat!Jak mawiają na bezdrożach Teksasu, wszystkie drogi prowadzą do pierdolnięcia, więc bierz damę i znajomych i wpadaj do powiększenia na SZOK THE PARKIET!
DJ Mokasyn i DJ Mikroman, czyli Defibrylator Sound System, czyli pogromcy białostockich parkietów w końcu w Warszawie. Na najlepszych imprezach stąd do zewsząd serwują torpedujące mieszanki 80`sów, italo, space disco, fidget, rave, bassline, trash metal i disco polo. Praktycznie, jedynym ograniczeniem stylistycznym jest ich samopoczucie. A z reguły są wkurwieni.
P.S. W Warszawie gadają głupoty, że Mikroman i Mokasyn to podobno niejacy Jakub Żulczyk i Kamil Antosiewicz, ale błagam was, nie słuchajcie tych bzdur